ZBIOROWA DEPRESJA I TO, CO WIELKIE, CICHE, MĄDRE

Żyjemy w pandemii, która wpływa na wszystkich i na wszystko. Tak wielu ludzi boi się samotności, straciło członków rodziny, boryka się z problemami ekonomicznymi….

Jest to, co jest. Niektóre rzeczy możemy wybrać, innych nie. Możemy (zazwyczaj) zdecydować, co zjeść na obiad, o jakie wykształcenie i pracę się ubiegać, jaką koszulkę założyć dzisiaj… Na inne rzeczy nie możemy wpłynąć naszymi życzeniami; pogoda, kryzys, w jakim się znajdujemy, rytm dnia i roku…

Jednak wszyscy mamy wolność w tym, jak na to odpowiadać i reagować. Możemy być zdenerwowani, wpadać w złość, poczucie bezradności, depresję, myśli o zemście, strach… ALBO… możemy użyć przycisku „Off”, wyłączającego nadmierną aktywność umysłową, przejść do WEWNĘTRZNEGO BEZRUCHU i CISZY. W głębi naszej ludzkiej natury istnieje coś innego niż hałas i wzloty i upadki na jej powierzchni. Jest BYCIE, ta część nas, w której jest STABILNOŚĆ.

Podczas burzliwego czasu w naszym życiu, tak indywidualnym, jak i globalnym, bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy połączenia z tym „CZYMŚ”, BEZRUCHEM, BYCIEM, STABILNOŚCIĄ.

Może być trudno rozpoznać, że jesteśmy w stanie depresji/depresji zbiorowej, kiedy ona się zaczyna. Czy odczuwasz ogólne poczucie ciężkości, delikatne uczucie bezradności, letargu? To, co zwykle sprawia ci radość, albo nie jest dostępne, albo już nie przynosi radości…

Łatwo jest ocenić samą sytuację jako taką, w której nic więcej nie jest możliwe. Dla tych, którzy stracili bliskich, ważna jest oczywiście czułość i wsparcie. Osobom w głębokiej depresji potrzebna jest profesjonalna pomoc. Moje najgłębsze wyrazy szacunku dla wszystkich, którzy borykają się ze stratą i/lub głęboką depresją. Proszę, wyciągnij rękę i poproś o profesjonalne wsparcie. Zasługujesz na najlepsze. Jesteś bezgranicznie wartościowa/y.

Jeśli ciężar, beznadzieja, letarg są na takim poziomie, że życie nadal się toczy, to może ci służyć:

Możliwe jest uwolnienie ciężaru. W każdym człowieku jest GŁĘBIA, bezwarunkowa OBECNOŚĆ, BEZRUCH, BYCIE. W połączeniu z tym „CZYMŚ” możemy jasno zobaczyć, że ciężar jest wytworem umysłu. Ciężkość NIE jest prawdą o głębi naszej ludzkiej natury. Można się od tego uwolnić, odciążyć.

Przestań się opierać temu, co jest w tobie. Zatrzymaj KAŻDĄ aktywność umysłową, bez westchnień, bez interpretacji, bez niczego. Tylko OBECNOŚĆ! Zaakceptuj to, co czujesz. Bądź obecna w tym. Pełna OBECNOŚĆ sprawia, że ciężkość znika tak, jak słońce rozjaśnia poranną mgłę.

To, czego potrzebujemy w ekstremalnych okolicznościach, jest w rzeczywistości tym samym, czego potrzebujemy zawsze. Potrzebujemy czystej i pożywnej żywności. Potrzebujemy aktywności fizycznej. Potrzebujemy sensu, jedności i rozwoju. Musimy wciąż na nowo łączyć się z naszą bezwarunkową naturą.

Zapraszam do wypróbowania krótkiej „medytacji powrotu do domu”:

1) Tańcz lub poruszaj się, jak chcesz, przez 5 minut.

2) Usiądź w ciszy przez 5 minut. Obserwuj swoje myśli, nie trzymając się ich ani nie dodając im energii. NIE jesteś swoimi myślami.

3) Wstań i pozwól swojemu ciału się trząść. Luźne kolana i biodra. Wyobraź sobie, że otrząsasz się z ciężkości lub czegokolwiek, co Cię powstrzymuje.

4) Usiądź w ciszy przez 5 minut.

5) Tańcz lub poruszaj się, jak chcesz, przez 5 minut.

6) CISZA! Spróbuj, aby umysł był CAŁKOWICIE CICHY przez 5 minut.

——————

W głębi siebie masz cały świat POKOJU, bogatego w energię SPOKOJU i OBECNOŚCI. Tu masz wielką umiejętność, by spotkać każde nowe teraz z MIŁOŚCIĄ, INTELIGENCJĄ i MĄDROŚCIĄ.

Za każdym razem, gdy ponownie łączysz się z tym WIELKIM, MĄDRYM, CICHYM w sobie, twoje zaufanie do siebie i życie trochę rośnie.

MIŁOŚĆ, ŚWIATŁO i RADOŚĆ ŻYCIA!

RANI

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

TYLKO TEN DŁUG…

Tak zmęczona po dniu pracy nad obsługiwaniem domu. Zasypiam, a moje piękne, smaczne jedzenie na bazie roślin pozostaje niezjedzone.

Śpię naprawdę głęboko, ale budzę się rano, gdy coś delikatnie mnie dotyka. Wyczuwam, jakby dotknął mnie rozbawiony promień słońca.

Od razu budzę się odkrywając, że światowy system wartości przeszedł ogromną transformację w ciągu nocy. Stało się coś zupełnie NOWEGO.

Stary system wartości z rachunkami bankowymi, papierami wartościowymi, gotówką itp. nie jest już w ogóle nic wart. Wszystkie spadły do zera.

Utworzono nowy system wartości. Jest całkowicie zgodny z wartością, według której ludzie dają i która podnosi jakość życia innych ludzi, zwierząt, przyrody, naszej planety… wszystkiego w życiu.

Są ludzie, którzy zasnęli, wierząc, że są niezwykle bogaci… i obudzili się gigantycznie zadłużeni. W rzeczywistości to dług każdego życia, które zostało przez nich stracone i dług wszystkich cierpień, które spowodowali. Tylko ten dług, żaden inny.

Inni, jak na przykład szwaczki w Bangladeszu, pracownicy przemysłowi, nauczyciele, opiekunowie itp…. zasnęli z obolałymi ciałami i umysłem obciążonym zmartwieniami o to, jak zapłacić za szkołę swoich dzieci i jak kupić następny posiłek. Obudzili się do BARDZO WIELKICH WARTOŚCI. Właściwie tylko do wartości za całą troskę, jaką dali swoim rodzinom i przyjaciołom, oraz za całą niedostatecznie opłaconą pracę, którą wykonywali. To była tylko ta wartość, żadna inna.

Szwaczki, które nie były już zbyt młode, mogły wziąć wolne na resztę życia, gdyby zechciały. Zebrały więcej niż wystarczającą ilość pieniędzy, aby opłacić zarówno opłaty szkolne, jak i żywność. Niektóre same potrzebowały opieki z powodu obrażeń spowodowanych przez pracę. Najlepsze, co kiedykolwiek można im było zaoferować, stało się dla nich dostępne. Wiele kontynuowało pracę, ale teraz w warunkach bezstresowych. Ponieważ warunki powodujące stres doprowadziły do zadłużenia pracodawców, można je było bardzo szybko zmienić na ludzkie i wspierające.

Ci, którzy obudzili się z gigantycznymi długami, musieli zacząć je spłacać uczciwą pracą. Nowy system wartości był inteligentny, nie pozwalał na żadne kompromisy, dawał miłość i szacunek. Każdemu dano wystarczająco dużo, aby mógł się dobrze odżywić każdego dnia.

Na świecie pojawiło się tyle cudów. Ludzie patrzyli sobie ciepło w oczy. Natura kwitła i dawała owoce jak nigdy wcześniej.

_____________________________________________________________________

Nagle usłyszałam dobrze znany dźwięk. To mój budzik. Wszystko było snem. Zjadam mój piękny, smaczny obiad na bazie roślin na śniadanie i znów wracam do pracy!

MIŁOŚCI, UZDROWIENIA I MOCY ŻYCIA!

RANI

Tłumaczyła: Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

ZE STRACHU I STRESU LUB Z MIEJSCA ZAKOTWICZENIA W TWOJEJ NIEUWARUNKOWANEJ LUDZKIEJ NATURZE

Kochana! Kochany! W twoich związkach panuje strach i stres. Najpierw przyznaj, że jest to bardzo normalny sposób kontaktu w związku. Jest to normalne do tego stopnia, że przeważnie nie jesteśmy tego świadomi i nie wiemy, jakie komplikacje to powoduje.

Jednak ryzyko lub prawdopodobieństwo, że spowoduje ono komplikacje, jest bliskie 100%.

Odnoszenie się do innych z poziomu strachu powoduje między innymi, że CIEBIE, obecnego, widzącego, uczestniczącego ciebie –  w tym związku nie ma lub że bierzesz w nim udział tylko bardzo ograniczoną częścią siebie.

Spróbuj zobaczyć z serca, co strach z tobą robi. Nie obwiniaj siebie i nikogo innego. Tylko ZOBACZ, zauważ i obserwuj. Nawiązywanie relacji z tak ograniczonej części siebie stwarza duże ryzyko lub prawdopodobieństwo, że przygnębiające poczucie niezadowolenia pojawi się po obu (lub wszystkich) stronach, które są zaangażowane w ten związek.

O co chodzi z tym strachem? Odsunięcie od jakich wyimaginowanych scenerii chcesz sobie zagwarantować?

Teraz najbardziej pomocne jest nie analizowanie swoich obaw ani tego, czego chcesz uniknąć.

Najbardziej pomocne i najważniejsze jest zrozumienie konsekwencji, jakie niosą strach i stres, oraz przekonanie się, że coś innego jest zarówno możliwe, jak i realistyczne. Istnieje część twojej ludzkiej natury, znaczna część, która jest wolna od lęków.

Wyobraź sobie pełną obecność w głębi siebie, część siebie pełną MOCY ŻYCIA, ENERGETYCZNEGO SPOKOJU, swoją nieuwarunkowaną naturę, bardziej przestronną i odmienną od wszystkiego, co może stworzyć umysł. Tak!  Jest w tym sprzeczność, ponieważ nie można wyobrazić sobie tego, co niewyobrażalne. Tę część możemy zacząć poznawać tylko poprzez bezpośrednie doświadczenie!

W swojej nieuwarunkowanej ludzkiej naturze jesteś zawsze kompletny, właściwy i pełny taki, jaki jesteś. Nadal potrzebne jest inteligentne planowanie i dobra edukacja, ale nie zapewniają ci one twojej prawdziwej głębokiej wartości.

Kiedy jesteś zakotwiczony w swojej prawdziwej głębokiej, nieuwarunkowanej części natury ludzkiej, możesz ZOBACZYĆ, jak lęki i brak satysfakcji mogą sprawić, że będziesz działać z bardzo ograniczonej części totalnej całości tego, kim jesteś.

Gdy jesteś zakotwiczony w swojej nieuwarunkowanej ludzkiej naturze, wciąż może pojawiać się echo strachów krążących w tobie. Ale ty WIDZISZ, SŁYSZYSZ, CZUJESZ, że to płytki poziom, tymczasowe zakłócenia na powierzchni. Widzisz, że ta powierzchnia nie jest gruntem, którego potrzebujesz do podejmowania decyzji. Możesz zaakceptować fakt, że te fluktuacje przychodzą i odchodzą, i WIEDZIEĆ, że w głębi twojej istoty są OBECNOŚĆ, SPOKÓJ i MOC, które pozwalają powierzchni pozostać powierzchnią, ale nie czymś, co może rządzić i sterować twoim życiem.

Nie musisz już dłużej bać się strachu ani obawiać się jakichkolwiek emocji. Nie rządzą one ani płytkim, ani głębokim poziomem ciebie. Nie kierują tobą i nie kontrolują cię. Poruszają się tylko jak chmury na niebie. Są częścią nietrwałości, tak jak wszystko inne w świecie zewnętrzny.


Oto prezent dla ciebie!

Usiądź wygodnie. Jeśli chcesz, możesz słuchać delikatnej, instrumentalnej muzyki w tle. Uświadom sobie swój oddech. Spokojnie zauważ, jak on dzieje się całkowicie sam z siebie. Przez kilka minut skoncentruj swoją uwagę na oddechu.

Teraz skieruj swoje skupienie do wewnątrz, tak głęboko, jak to możliwe, do środka, do środka. Czy są tam BEZRUCH,  OBECNOŚĆ, CISZA? Bądź całkowicie spokojny. Bądź tam wraz z BEZRUCHEM!

Teraz wyobraź sobie, że możesz zobaczyć to wnętrze w powiększeniu, w potężnym powiększeniu. I znowu przejdź do najbardziej wewnętrznej części tego rozszerzenia, swego własnego wnętrza. Czy wzrosły BEZRUCH, OBECNOŚĆ i CISZA?

Bądź w kontakcie z BEZRUCHEM, OBECNOŚCIĄ i CISZĄ. Pozwól, aby bezruch, obecność i cisza delikatnie cię objęły. Pozwól sobie odpocząć w bezruchu, obecności i ciszy. Pozostań w nim tak długo, jak zechcesz. Zauważ, jak bezruch, obecność i cisza służą ci i pomagają. To jest twoja ludzka natura poza uwarunkowaniami.

W ciszy panuje pełna miłości, inteligentna i pełna szacunku jedność ze wszystkim, co istnieje!

——————————————-

Wróć do zwykłego stanu umysłu, kiedy będziesz na to gotowy. Teraz po prostu zauważ, jak się czujesz w zwykłych sprawach codziennych.

Czy coś stało się prostsze i spokojniejsze? Czy zwiększyła się twoja klarowność, jasność widzenia?

Może jesteś bardziej spokojny niż wcześniej.

MIŁOŚCI, BEZRUCHU i OBECNOŚCI!

RANI

Tłumaczyła Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

BEZRUCH, MIŁOŚĆ I WIBRUJĄCE ŻYCIE!

Jesteś tak chętny na to, by być perfekcyjny, poprawny, grzeczny i jesteś tak napięty!

Twój umysł jest tak zajęty wszystkim, co oceniasz jako niemożliwe, a wszelkie niemożliwości są dla ciebie bolesne.

Co ty na to, żeby podjąć ryzyko i dać umysłowi przerwę, zatonąć, wpaść w swoją głęboką, przestronną studnię spokoju, jedności, twórczości…

Umysł, który nie jest zakotwiczony w BYCIU, zawsze ma coś wspólnego z poczuciem bólu i poczuciem braku czegoś. Niezakotwiczony umysł jest mistrzem dyskusji na temat jego własnej nadrzędności i niebezpieczeństwa NIEużywania go.

JEDNAK niezakotwiczony umysł jest oszustem! Nie wyjątkowo twój, mój czy czyjś umysł…, ale każdy niezakotwiczony umysł posiada to poczucie bólu i braku. I nas kontroluje. Możesz powiedzieć: „No i co z tego? To życie, to jest normalne!”. Tak! Normalne. Ale także niekomfortowe, a czasem nawet niebezpieczne dla siebie samego. A można stanąć w życiu, podejść do życia, doświadczać życia… zupełnie inaczej!!

Umysł jest tylko małym, drobnym aspektem całości naszej świadomości. I nie jest nadrzędną częścią tego, kim jesteśmy. Zapraszam cię do zaryzykowania i połączenia się z tym, co jest głębsze, przestronniejsze, inne niż niezakotwiczony umysł.

Oto medytacja dla ciebie:

Usiądź wygodnie i zwróć uwagę na swój oddech. Pozwól, żeby stał się spokojny, żeby docierał aż do dołu twojego brzucha. Wdech – wydech. Pozwól swoim myślom zrobić przerwę i obserwuj jak odczuwa się to, gdy umysł cichnie. Głębszy ty NIE jesteś zawartością swojego umysłu. Głębszy ty jesteś czymś bardzo odmiennym od zawartości twojego umysłu. Cały czas, gdy umysł nie jest zakotwiczony w byciu, zakotwiczony w „TYM, CO JEST POZA UMYSŁEM”, trzyma cię w stanie stresu.

Wdech– wydech, aż do dołu brzucha. Bogate oddechy, powolne oddechy, pełne oddechy! Aaaach! Teraz pozwól, by część twojej uwagi była oświeconym Buddą – klarownie widząca, cicha, zupełnie w bezruchu! Pozwól tej części swojej uwagi obserwować z cichego bezruchu pozostałe działania umysłu. Obserwuj! Bądź cicho! Pozostań w bezruchu!

Czy widzisz jak niezakotwiczony umysł wciąż stwarza problemy, działa reaktywnie, jest chaotyczny, a potem stara się poradzić sobie z tym, co sam wyprodukował? Bądź nieruchomy! Zauważaj! Obserwuj! NIE jesteś zawartością swojego umysłu. Prawdopodobnie boisz się, że bez zawartości swojego umysłu jesteś nikim. To nie tak! To umysł oszukuje cię! Umysł zna tylko umysł. Nie zna, nie może znać, nawet nie chce znać tego, co jest głębsze, obszerniejsze, mądrzejsze, jaśniejsze i klarowniejsze niż umysł. Możesz poznać „TO, CO JEST POZA UMYSŁEM” tylko poprzez doświadczanie!

Oddychaj! Poczuj każdą swoją komórkę. Poczuj BEZRUCH! W „tym, co poza umysłem” masz i jesteś INTENSYWNYM ŚWIATŁEM, które prześwieca wszystko to, co jest nieuzdrowione. Podtrzymuj stan bezruchu. Możesz odczuwać reakcje z poziomu ciała; na przykład możesz zacząć się trząść i pocić. Pozwól na to! W świetle „TEGO, CO POZA UMYSŁEM” twoja moc uzdrawiania staje się najsilniejsza. Zaufaj jej! Zaufaj, nawet jeśli twój umysł dyskutuje. Wciąż ufaj „ TEMU, CO POZA UMYSŁEM”! Potrzeba, żebyś najpierw podjął ryzyko i dał szansę. Niezakotwiczony umysł jest rodzajem widma, które może ciężko pracować nad oszukiwaniem ciebie. Nie jesteś zawartością swojego umysłu. W cichym bezruchu zaczynasz się uczyć poznawać twoją głębszą, twoją inną, twoją PRAWDZIWĄ naturę. Pozwól na to! Jeśli pojawi się dyskomfort w ciele lub w emocjach, to po prostu oznacza, że uzdrawianie było bardzo potrzebne!

Jesteś BEZRUCHEM, WIBRUJĄCYM ŻYCIEM, w JEDNOŚCI ze wszystkim, co jest. Jesteś bezruchem, wibrującym życiem, wraz z naturalną gotowością do tego, by szanować, służyć, chronić wszelkie życie!

WIBRUJĄCE ŻYCIE! BEZRUCH! Oddychaj głęboko! Całą drogę w dół. Kiedy naprawdę chcesz uszanować życie w każdej postaci, wiesz, że dotarłeś, że jesteś w domu, połączony z „TYM, CO POZA UMYSŁEM”! Pojawiają się wątpliwości? Nie jesteś gotowy! Pojawiają się lęki? Nie jesteś gotowy!

Pojawia się BEZRUCH, WDZIĘCZNOŚĆ, JEDNOŚĆ, CHĘĆ USZANOWANIA ŻYCIA?!!

TAK, TO JEST TO!

Z BEZRUCHEM, MIŁOŚCIĄ i WIBRUJĄCYM ŻYCIEM!

RANI

Tłumaczyła: Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

FALE UZDROWIENIA!

Moja kochana! Tak wiele „powinnam” i „nie powinnam”! Zapraszam cię teraz do wzięcia kilku głębokich oddechów i do powrotu do domu, do obecności w Teraz, do bycia wraz z tym, co JEST, z poziomu wewnętrznej ciszy i z pozycji obserwatora.

Masz i JESTEŚ oceanem mądrości poza twoim umysłem tworzącym ból. Kreujący ból umysł wciąż oddala cię od tego oceanu spokoju i mądrości.

Tak długo, jak podejmujesz dyskusję na temat tego, jak się powinnaś lub nie powinnaś czuć: winna, szczęśliwa, nieszczęśliwa…, ta aktywność umysłu zatrzymuje twój proces uzdrawiania.

Przeżywasz stratę, masz żałobę, z którą potrzebujesz się spotkać, ale „powinnam” i „nie powinnam” wzbraniają ci do tego dostępu. Teraz po prostu oddychaj – puść wszelkie „powinnam” i „nie powinnam”.

Odpręż się! Oddychaj i puść wszelki opór. Wejdź w TERAZ! Zauważaj, obserwuj, co dzieje się w tobie. Wszystko jest w porządku! Jest to, co JEST! W rzeczywistości twój opór jest auto-torturą. Być może twój umysł mówi, że twoje „powinnam” i „nie powinnam” są pracą potrzebną do tego, żebyś była w porządku, żebyś była OK, reprezentatywna… Moja kochana! Słuchaj, czytaj w swoich emocjach i w swoim ciele to, czego już cię nauczyły twoje doświadczenia! To tak nie działa! Nadbudowywałaś napięcia. To, co wcześniej przynosiło ci radość, dziś omijasz i nie robisz tego. Naturalna radość i przyjemność, którą teraz znasz tylko jako wspomnienie, zniknęły.

DLATEGO podejmij ryzyko! Daj sobie szansę wejścia w obecność w teraz i uciszenia umysłu. Pozwól, żeby twoja głębsza świadomość była obserwatorem.

Ból, któremu stawiałaś opór, pokaże się, poczujesz to. Prawda jest taka, że odczuwanie tego bez oporu jest w pewnym sensie neutralne – może intensywne, może wstrząśnie tobą przez chwilę. Jest to jednak doświadczenie energetyczne, które cię uzdrawia i łączy cię z nieuwarunkowaną częścią twojej ludzkiej natury. Nawet jeśli jest intensywny, jest to energetyczne doświadczenie uzdrawiania. Pozwól mu się dziać. Przez cały czas, kiedy stawiasz mu opór, jesteś więźniem swojego umysłu. Przepływ, akceptacja, brak oporu mogą sprawić, ze będziesz płakać, pocić się, trząść przez jakiś czas.

To jest przepływ energii. To jest uzdrawianie. Akceptowanie tego i przyzwolenie, żeby to się działo, sprowadza cię z powrotem do domu, do ponownego połączenia z nieuwarunkowaną tobą.

Czy twój umysł prezentuje pomysły na temat nieuwarunkowanej ciebie? Spróbuj spojrzeć na to z czułością, tak jak patrzysz na małe dziecko, które jeszcze nie umie chodzić. Twój umysł MOŻE być pięknym, użytecznym narzędziem, ale nie niesie ze sobą mądrości twojej nieuwarunkowanej natury.

Po prostu oddychaj! Twoje oddechy są jak fale oceanu. Toczą do przodu i do tyłu, są ŻYCIEM, są uzdrowieniem, są połączeniem!

Tylko pozwól, żeby to się działo!

MIŁOŚCI, ŚWIATŁA i FAL UZDROWIENIA!

RANI

Tłumaczyła: Aleksandra Barańska

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

PODEJMIJ RYZYKO! DAJ SOBIE SZANSĘ!

Moja kochana! Twoje ciało wypełnia ból, dyskomfort. Tyle rzeczy jest dla ciebie ciężkich, trudnych, przerażających! Twój dyskomfort w ciele sprawia, że nawet ja od czasu do czasu niepokoję się o ciebie.

Proszę, zaakceptuj i zastosuj każdą profesjonalną radę i wsparcie, jakie otrzymujesz.

A tu prezent także ode mnie dla ciebie.

Zapraszam cię do pełnej obecności w TERAZ! Wiem, słyszę jak szukasz dowodów dla twoich odczuć dyskomfortu w przeszłości i w tym, co jest bardzo odległe. Oczywiście dyskomfort zaczął się w przeszłości i w sytuacjach, które nie dzieją się tu i teraz.

I – dyskomfort dzieje się wewnątrz twojego ciała i w twoich emocjach właśnie TERAZ!

Kiedy stajesz przed wyzwaniem sprowadzenia twojej uważności, skupienia twojej świadomości do TERAZ, twój umysł może podpowiadać, że to nieodpowiednie miejsce do szukania tego. ALE – umysł rozumie umysł. Umysł ne rozumie i nie chce rozumieć twojej głębszej natury ludzkiej, nieuwarunkowanej ciebie.

Zapraszam cię do wejścia w TERAZ, do zrobienia umysłowi przerwy, nawet jeśli on chce się kłócić, bronić swojej roli, kiedy zbliżasz się czy zaglądasz w swoją nieuwarunkowaną naturę.

Nie ma potrzeby bić się i walczyć z umysłem, aby go uciszyć. Obserwuj tylko, co dzieje się na poziomie umysłu, jeśli wewnętrzna cisza nie pojawia się z łatwością, kiedy tego pragniesz. Powtarzaj sobie wciąż na nowo, że masz i JESTEŚ głębszą naturą, która jest o wiele większa niż umysł.

W twojej głębszej naturze, w twoim nieuwarunkowanym bycie ludzkim masz i jesteś silnym światłem, silną transformującą mocą. Kiedy łączysz się z tym światłem i transformującą mocą, prześwieca ono bezpośrednio przez wszystko, co jest wewnątrz ciebie, przez każdą twoją komórkę, dyskomfort w ciele, przez emocje kreujące napięcia… prześwieca przez wszystko w twoim bycie.

Jeśli zdołasz pozostać w połączeniu z tym, co jest poza umysłem, twoje uzdrowienie odbywa się szybko i efektywnie. Twoje ciało może zacząć się trząść i pocić, kiedy uzdrowienie jest szybkie. Jeśli uzdrowienie przebiega wraz z nieprzyjemnymi odczuciami, przypominaj sobie wciąż na nowo, że masz i JESTEŚ naturą poza uwarunkowaniami, wolną od starego programowania. Pozostań w połączeniu! Proś o wsparcie, jeśli staje się to przemożnie silne. Poproś o przyjazną rękę do potrzymania lub o to, by ktoś był z tobą, dając ci poczucie bezpieczeństwa i obecności. Jeśli się silnie pocisz (co jest normalne w procesie zdrowienia), oznacza to, że twoje ciało oczyszcza się z hormonów stresu. Po prostu potrzebujesz wziąć dodatkowy prysznic, kiedy proces przejdzie w nieco spokojniejszą fazę.

W latach siedemdziesiątych było takie często używane powiedzenie „ Kop tam, gdzie stoisz!”. Dla mnie jest to wyrażenie określające wejście w TERAZ, w bycie obecnym w tym, co JEST, przyzwolenie, by obecność w teraz rozwiązywała napięcia, dyskomfort, bloki…

Pełna obecność w TERAZ daje nam dostęp do wielkiej mocy, która zawsze jest w nas, bez względu na fakt, że jest zazwyczaj zasłonięta nadaktywnością na poziomie umysłu.

Oto medytacja dla ciebie:

Usiądź wygodnie i oddychaj spokojnie. Wyciągnij ramiona w górę i lekko do tyłu i pozwól, żeby obszar twojej klatki piersiowej poszerzył się i otworzył na chwilę. Poczuj swoją klatkę piersiową i całe ciało w pełnej obecności w TERAZ. Zauważaj wszystko, co czujesz, i akceptuj to. Zauważaj! Zaakceptuj! Oddychaj spokojnie i w obecności we wszystko co odczuwasz, czujesz, doświadczasz. Kontynuuj spokojnie i bez interpretowania czy dawania temu jakiejkolwiek aktywności umysłowej.

JESTEŚ! Masz głęboką naturę, która pozostaje poza wszelkimi uwarunkowaniami. Jest wewnątrz ciebie. Jest tam niezależnie od tego, jakiego dyskomfortu czy traumy doświadcza twoje ciało.

Twoje ciało, twoje komórki, twoje życie emocjonalne…. Każdy poziom pragnie uzdrowienia.

Oddychaj spokojnie! Pozostań w TERAZ! Pod wszystkim, wplecione we wszystko, głębiej niż cokolwiek z powierzchni, istnieje w tobie NATURA, która jest ABSOLUTNIE PEŁNA, ABSOLUTNIE KLAROWNIE WIDZĄCA, TWÓRCZA… w JEDNOŚCI ze wszystkim, co istnieje!

Bądź cierpliwy! Pamiętaj, że także ty jesteś ABSOLUTNIE WOLNĄ, W PEŁNI ZDROWĄ, PULSUJĄCĄ, ŚWIECĄCĄ NATURĄ w KAŻDEJ CHWILI!

Pozostań w połączeniu! Poczuj swoją wewnętrzną ciszę i swoją wewnętrzną obecność! Pozostań jeszcze na moment! Weź więcej głębokich oddechów.

Kiedy jasno odczuwasz SPOKÓJ, BEZRUCH, którym także ty JESTEŚ, możesz powoli powrócić z medytacji!

MIŁOŚCI I ŚWIATŁA!

RANI

Tłumaczyła: Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

ODKRYCIE, KTÓRE WSPIERA ŻYCIE!

Kochana, kochany! To tak piękne i wspierające życie odkrycie, że twoje martwienie się generuje więcej cierpienia niż sama sytuacja wyjściowa.

Życie JEST! Dzieją się rzeczy, które cię wzbogacają i wzmacniają. Pojawiają się bolesne sprawy jak strata z poczuciem trwałej pustki i żałoby. Choroba i inne wyzwania… to wszystko stanowi część ludzkiego życia.

Twoje odkrycie jest ważne. Ma potencjał do zwiększenia wewnętrznego spokoju i wewnętrznego bogactwa.

Najmądrzej jest zaakceptować, zauważać, obserwować fakt, że życie JEST, wraz z całym swym skomplikowaniem. Opieranie się temu, co JEST, nie zmienia sytuacji zewnętrznej, ale zwiększa wewnętrzny ból i cierpienie.

Głębiej, poza i ponad tym, co stanowi całość aktywności mentalnej jest BYCIE! Głęboko wewnątrz nas zawsze istnieje nasza czysta świadomość. TA czysta świadomość tak naprawdę jest znaczącą częścią ludzkiej natury. Kiedy nie jesteśmy z nią połączeni, nie jesteśmy w niej zakotwiczeni, jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu ofiarami naszego własnego umysłu, a czasem także umysłów innych osób.

Nieobserwowany umysł czy umysł, który nie jest zakotwiczony w naszej czystej świadomości, w BYCIU, zawsze doświadcza różnego stopnia poczucia braku czy bólu. Wyraz tego braku czy bólu może się bardzo różnić w swojej formie i intensywności. Jednak brak czy ból, które tam są jako zakłócenie zachodzące w tle, są takie same.

Twoja uwaga, że martwienie się może spowodować więcej bólu niż samo zdarzenie, samo w sobie wskazuje na wgląd w naturę umysłu, tworzącą cierpienie. Cały czas, w którym umysł nie jest zakotwiony w BYCIU, stale kreuje ból/brak/dyskomfort. Lub odwrotnie: zakotwiczony w BYCIU może być najdoskonalszym narzędziem do tworzenia, rozwiązywania konfliktów, odnajdowania sposobów na mądre życie w tym, co JEST…!

Oto medytacja dla Ciebie:

Usiądź wygodnie. Zauważ swój oddech. Poczuj jaką twój oddech jest miękką falą ŻYCIA, która przemieszcza się w twoim ciele, w twoim ludzkim bycie, sama z siebie.

Odczuj swoje serce. Uderzenia twojego serca dzieją się zupełnie automatycznie.

Twój oddech, twoje bicie serca… to puls poruszający się w twoim ciele dzień i noc, bez wysiłku bez potrzeby, żebyś musiał cokolwiek robić, żeby to się działo. Dzieje się to samo z siebie.

Obserwuj ze spokojem swój oddech i swoje bicie serca. Spróbuj uwolnić się zupełnie od myślenia. Jeśli aktywność twojego myślącego umysłu robi sobie przerwę dlatego, że tego sobie zażyczyłeś, pozwól na to. Miękko obserwuj odprężenie i obecność, która z nim przychodzi. Kiedy umysł jest cicho i w bezruchu, ty krok po kroku zaczynasz łączyć się z twoją ludzką naturą poza umysłem.

Jeśli twój umysł „odmawia” zatrzymania się i wyciszenia, spróbuj zobaczyć przechodzące myśli jako strumień przepływający przez ciebie, ale nie będący tym tobą, którym jesteś w swojej głębszej naturze. Obserwuj strumień myśli i pamiętaj, że twoja nie-uwarunkowana natura jest czymś innym niż zawartością twojego umysłu.

Oddech, rytm serca, czyste BYCIE… tu istnieje spokój i dystans do wszystkiego, co produkuje stres. Pozwól sobie na głębokie odprężenie, pozwól, żeby twoje wnętrze rozprzestrzeniało się w spokoju i wyciszeniu. Czuj i doświadczaj tego, co jest odmienne od wszystkiego, co zostało stworzone przez umysł.

Spokój, wyciszenie ukazują głębszą część twojej natury ludzkiej. Połączyć się oznacza uzdrowić.

Oddech, rytm serca, czyste BYCIE. Zostań z tym jeszcze trochę, jak długo zechcesz. Żadnej ciężkiej doli, żadnych obowiązków, jest tylko czyste BYCIE w tej chwili!

MIŁOŚCI, ŚWIATŁA, CICHEJ OBECNOŚCI W BEZRUCHU!

RANI

Tłumaczyła Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

CIERPIENIE KONTRA WEWNĘTRZNA WOLNOŚĆ?

Mój drogi! Pytasz o zmniejszenie poziomu stresu i uwolnienie od bólu. W tym samym czasie trzymasz się podejścia negatywnego niemal do wszystkiego. Mówiąc w skrócie: działasz przeciwko temu, czego byś chciał.

Zapraszam cię przede wszystkim do oglądnięcia swoich interpretacji różnych sytuacji, siebie i życia w ogóle. Czy widzisz, że to SĄ interpretacje, że w swoim wnętrzu mieszasz interpretacje z rzeczywistością? Jeśli zamknąłeś się wewnątrz, w tych interpretacjach, przez wystarczająco długo, może ci być ciężko rozpoznać, że to SĄ interpretacje, twoje własne pomysły na temat rzeczywistości i że to NIE jest rzeczywistość. Zapraszam cię do obejrzenia swoich pomysłów, wizji, interpretacji rzeczywistości z poziomu CICHEGO UMYSŁU! A co, JEŻELI to wszystko ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, ale mnóstwo wspólnego ze stresem i bólem, który tworzysz wewnątrz własnego ciała?

Zapraszam cię to zupełnego opróżnienia umysłu, do umysłu wolnego od wszelkich działań mentalnych. Kiedy pozwolisz swoim mentalnym działaniom na przerwę, nie tylko na sekundy, ale na nieco dłużej, ma to potencjał do rozpoczęcia zmiany.

Wydaje mi się, że utożsamiasz się ze sobą jako z osobą w bólu, jako ofiarą wielu okoliczności, osobą, która przeżywa trudności życiowe… Prosisz o pomoc i wciąż dalej tworzysz cierpienie.

Wydaje mi się, że byłoby to dla ciebie przerażające i stanowiło spore wyzwanie, gdybyś pozwolił sobie puścić tę identyfikację. Oświecona kobieta, Gangaji, mówi: „Najpierw odpuść sobie wszelkie definicje na swój temat. I w ten sam sposób odpuść sobie wszelkie definicje na temat innych!”

Jak się z tym czujesz? Czy masz taki pomysł, którego jesteś tylko częściowo świadomy, że brak bólu, dobre samopoczucie, pozytywny nastrój… są niebezpieczne…sprawią, że inni będą oczekiwać i żądać od ciebie wielu rzeczy i że nie pozwoli się tobie lub sam nie będziesz umiał postawić odpowiednich granic?

Zapraszam, żebyś tam zajrzał, dał temu szansę, rozważył czym jest ta złożona działalność umysłu, która zachodzi wewnątrz ciebie.

Może pojawi się łatwość, a nawet radość? Może w pełni będzie ci wolno, nawet jeśli to przerażające uczucie, postawić takie granice, jakich potrzebujesz, i to bez poczucia winy. Jeśli pojawi się poczucie winy lub strach, obserwuj to! To część uwarunkowania. Nie służy to ani tobie ani nikomu innemu.

Tak naprawdę wyczuwam prawdziwą klarowność, moc, radość, twórczość w twojej naturze ludzkiej! Połączenie z nią, radość z niej, wyrażanie jej nie zmusi cię do przyjmowania tego, czego nie chcesz brać tak długo, jak długo będziesz stawiał potrzebne granice.

Zapraszam cię do wglądu w siebie z głęboką czułością. Kogo widzisz? Co widzisz?

Czy możesz pozwolić tej pięknej, roziskrzonej osobie być pełną mocy, zdrową, radosną I w tym samym czasie dawać jej wszelkie potrzebne wsparcie i ochronę?

Zapraszam cię, by dać sobie czas, obserwować, co tworzy twój umysł i patrzeć jakie są możliwe do podjęcia i realne kroki w kierunku wolności, radości, życia bez cierpienia…

Eckhardt Tolle pięknie mówił na filmiku na YouTube: „Przełamanie uzależnienia od Negatywnego Myślenia!” Według mnie to mądre, wspaniałe, wspierające! Gorąco to polecam!

MIŁOŚCI, ŚWIATŁA i RADOŚCI Z ŻYCIA!

RANI

Tłumaczyła Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

POZOSTAĆ OBECNYM

Kiedy wkraczasz w pełną obecność w TERAZ, następuje przeniesienie w twojej świadomości. Ciężar i trudy przeszłości już nie są w stanie dalej trzymać cię w swoich objęciach. Coś nowego się rozpoczyna. Jednak, zaczepienie w przeszłości i troska o przyszłość były z nami od tak dawna, że prawie na pewno echa tego będą powracać jeszcze raz na jakiś czas.

Ból, lęki, trud, zmartwienie… są tak dobrze znanymi zjawiskami, że może nam być nawet wygodnie z nimi, jak w domu.

Brak obecności w teraźniejszości, w swoich wielu ekspresjach, był z nami od dłuższego czasu. Z tego powodu potrzeba codziennej praktyki, „przypominaczy”, klarownego skupienia nad powracaniem wciąż i wciąż do pełnej obecności; to wymaga nieco dyscypliny…

A jest to warte wszystkiego!

Większa RADOŚĆ i wzmocniony system odpornościowy to tylko dwie z niezliczonych korzyści, które uzyskujemy, będąc obecni w teraz.

Spójrzmy przez chwilę na bardzo już popularne „schorzenie Black Friday”.

To „schorzenie” pojawia się szczególnie wśród osób, które mają wszystko do tego stopnia, że raczej czyszczenie, usuwanie, pozbywanie się rzeczy byłoby czynnością bardziej pomocną niż nabywanie jeszcze większej ich ilości.

Pomimo tego, gonimy za niższymi cenami, większą ilością przedmiotów, nerwowo, z mętnym poczuciem, że jeszcze tylko ta jedna rzecz… i już będę szczęśliwy, wyluzowany, usatysfakcjonowany!

Nasze indywidualne umysły, podobnie jak umysły kolektywne, są prawdziwymi oszustami. Być może poczujemy komfort, zdobywając tę kolejną rzecz. To jednak niemożliwe, że będzie to więcej niż chwilowe uczucie, ponieważ to nie to, czego poszukujemy, potrzebujemy, za czym tęsknimy w głębszym znaczeniu.

Na poziomie poza iluzjami umysłu ISTNIEJĄ satysfakcja, zadowolenie, spokojny entuzjazm, które są naszą prawdziwą naturą ludzką, poza uwarunkowaniami.

Połączenie z tym OGROMNYM, czystym, wewnętrznym krajobrazem, który wszyscy mamy i którym JESTEŚMY głęboko w naszym wnętrzu, sprawia, że klarownie postrzegamy zewnętrzne iluzje. Nagle, będąc ugruntowanymi w naszej nieuwarunkowanej naturze WIEMY, że „choroba Black Friday” jest kolektywną siłą, która ma nas utrzymywać w naszym własnym stanie nieświadomości.

Umysł nie zakotwiczony w BYCIU, w tym, co jest nieuwarunkowane i co ma pełną obecność, jest w swojej naturze destrukcyjny, a nawet walczy o unikanie OBECNOŚCI, która prześwieca przez wszelkie iluzje. Co lepszego może się zdarzyć niż idealna okazja Black Friday?!

Hm! Stan zakotwiczenia w TERAZ, w tym, co jest poza umysłem, co daje satysfakcję, RADOŚĆ, trwałą witalność. ŻADNE niskie ceny świata nie mogą się z tym równać!

Jednak jak tam dotrzeć? A co powiesz na medytację Black Friday?!

Usiądź wygodnie. Puść delikatną, instrumentalną muzykę w tle, jeśli tak lubisz. Zwróć uwagę na swój oddech; spokojne, głębokie oddechy, które podążają aż do dołu twojego brzucha.

Teraz przypomnij sobie pragnienie czegoś z wyprzedaży Black Friday. Może to jakieś urządzenie elektroniczne, ciuch, nowe buty, mebel… Obserwuj, czuj, zwracaj uwagę na uczucie „głodu”, brak satysfakcji, które odczuwasz w tym pragnieniu. Pozostań z tym! Wejdź w PEŁNĄ OBECNOŚĆ – ale bez żadnej aktywności umysłowej! Oddychaj w to. Pozwól sobie nawet na skierowanie tam nieco ciekawości.

Może umysł wkrada się poprzez mówienie rzeczy jak: „Hm, ale wtedy nie dostanę tego!”. To nie jest prawda, tylko typowy komentarz umysłu. MOŻLIWE, że stracisz zainteresowanie kupnem tego, ponieważ TY poza uwarunkowaniami, poza umysłem, MASZ pełną radość i satysfakcję od razu w twojej własnej, prawdziwej naturze!!

Wciąż może to kupisz – ale teraz odbędzie się to bez tego pomylenia, że da ci to, czego nie może ci dać. Odbędzie się to z poziomu wolności i radości, a nie jako rekompensata za uczucie bycia niekompletnym bez tego.

Znów obserwuj swój oddech, zwróć na niego uwagę. Pozwól, by pokazał ci piękną moc tej chwili! Oddychaj w TERAZ! Radość, bezruch, satysfakcja są częścią twojej własnej ludzkiej natury!

Mnóstwa MIŁOŚCI, ŚWIATŁA i BOGACTWA NATURY!                                                                                                                                                            RANI

Tłumaczyła Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

TAK WIELE MOŻLIWOŚCI!

Kochanie! Nazywasz słowami coś, co – myślę – w wielkim stopniu drenuje energię tak wielu ludzi. Drobne sytuacje z życia codziennego sprawiają, że umysł staje się nadaktywny, pełen wymówek, obrony, oskarżeń…

Łatwo można zgodzić się z faktem, że życie JEST! Drobne rzeczy: łyżki do butów nie ma tam, gdzie oczekiwałaś, że będzie, półtora-roczniak wrzucił klucze samochodowe do kalosza…

Już jesteś świadoma sytuacji i masz nieco zdrowego dystansu do niej. Być może odczuwasz w swoim brzuchu, że twoja reaktywność żyje własnym życiem, że mogłaby być inna. Tak! Może być inna!

Życie ciągle JEST! Klucze do auta i łyżki do butów wciąż będą ginęły, szklanka mleka będzie się rozlewać… to wciąż część normalnego codziennego życia.

I to nie zapanowanie nad tymi zewnętrznymi warunkami sprawi wielką różnicę. Wiesz o tym do tego stopnia, że możesz mówić o swojej irytacji w konstruktywny sposób. Wielką odmianą jest nasze podejście, nasza obecność, wejście w pełni w tu i teraz, podczas gdy wszystkie te codzienne sytuacje życiowe nadal się wydarzają.

Łyżka do butów nie jest tam, gdzie się spodziewałaś. Wystarczy zauważyć:” Nie ma jej tu!”. Tylko uznać fakt. Nie ma jej tu. Jaki jest następny krok? Cóż! Jedną z możliwości jest założyć buty bez łyżki. Jeśli jest ktoś, kogo możesz o łyżkę zapytać, zrób to. Możesz chwilę logicznie pomyśleć, gdzie jest największe prawdopodobieństwo, że ją znajdziesz. Możesz się rozejrzeć poirytowana i pozwolić mózgowi spiętrzać stres i ból. Możesz tego użyć, żeby ci totalnie odbiło.

Jest tak wiele możliwości.

Oto MEDYTACJA OBECNOŚCI dla CIEBIE:

Usiądź wygodnie. Oddychaj powoli, pozwalając, by twój brzuch rozszerzał się odprężony, z każdym wdechem. Wpadaj do wnętrza, głębiej… Jesteś całym wszechświatem w twoim ogromnym, głębokim wnętrzu. Po prostu zapadaj się w głąb poprzez gwiazdy i planety, przez codzienne sytuacje życiowe i pachnące jesienią liście. Wciąż oddychaj powoli i skupiaj się na obszarze klatki piersiowej. Skupiaj się na nim bez wartościowania i oczekiwań. Tylko kieruj zaciekawioną uwagę do swojego wnętrza przy pomocy klatki piersiowej.

Jeśli pojawia się jakiś dyskomfort, możesz skierować tam ciepło, troskę i prostotę. Spokojne i obecne oddechy. Wejdź w teraz. Coraz bardziej w chwilę obecną.

Teraz stwórz bańkę, balon, coś okrągłego, co położysz sobie na kolanach. Wewnątrz banki czy balona możesz sprawić, żeby zjawisko poczucia winy i oskarżania stało się widoczne. Jak ono wygląda? Czy jest kolorowe? Czy jego energia jest czysta czy mętna? Ciepła czy zimna? Czy ta energia jest konstruktywna czy destruktywna? Łączy ludzi czy rozdziela? Pomaga ci czy stwarza komplikacje?

Przyglądaj się temu przez chwilę. Ta energia żyje swoim życiem. Nie jest częścią głębokiej nieuwarunkowanej ciebie.

W twojej głębokiej nieuwarunkowanej naturze ludzkiej leży wielka, głęboka, olbrzymia wolność. Możesz zużytkować energię z bańki poczucia winy i oskarżeń lub możesz ją porzucić i wybrać działanie z poziomu swojej prawdziwej wewnętrznej wolności!

Przywołaj teraz ponownie sytuację z dnia codziennego, kiedy twoja energia poczucia winy i oskarżania rządziła tym, co się działo. Tylko to obserwuj! Czy pamiętasz swoje pojawiające się emocje i przeróżne odczucia?

Zaaranżuj ponownie tę samą scenerię w swoim wnętrzu, ale tym razem pozwól, żeby szacunek, pełna obecność i wewnętrzny spokój poprowadziły sytuację. Zauważ, co teraz dzieje się w twoim umyśle, ciele, uczuciach!

W twojej nieuwarunkowanej naturze ludzkiej są SPOKÓJ, KLAROWNOŚĆ WIDZENIA, RADOŚĆ ŻYCIA! Kiedy jesteś zakotwiczona w swoich nieuwarunkowanych wymiarach, w swoim wewnętrznym SPOKOJNYM WSZECHŚWIECIE, nie pozwalasz, by codzienne sytuacje życiowe doprowadzały cię do utraty równowagi.

Oddychaj spokojnie i pozwól, by każdy oddech dotarł do dołu twojego brzucha. JESTEŚ! Życie JEST! Migotanie spokoju jest w tobie, w życiu, w twoich najbliższych i w tych najodleglejszych!

Z MIŁOŚCIĄ, PACHNĄCYMI JESIENNYMI LIŚĆMI i MAGICZNYM ŚWIATŁEM nad AKROPOLEM!!

RANI

Tłumaczyła Aleksandra Barańska

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz